Sprawdź Promocje Kalkulator diety

8 niedocenianych potraw… 100 lat temu.

Nie lubisz wątróbki? Na samą myśl o brukselce jest Ci niedobrze? W osłupienie wprawi Cię, które z popularnych i cenionych dzisiaj przysmaków, kiedyś było podawanych wyłącznie świniom lub więźniom. 

Pomidory

Ciężko w to uwierzyć, ale 100 lat temu pomidory miały tak złą reputację, że nazywano je „zatrutymi jabłkami”. Jak zwykle w takich przypadkach, mamy do czynienia z tragiczną pomyłką. Mianowicie, zamożni goście jedli owoce na cynowych talerzach (wykonanych z ołowiu); kwas z pomidorów ługuje (rozpuszcza) tenże ołów, a kolacja kończy się bólami brzucha. Z kolei ci, których nie stać było na taką kosztowną zastawę, unikali pomidorów z innego względu. Wystarczyła informacja, że pomidory należą do roślin psiankowatych, które oprócz wielu cennych składników (w tym przypadku likopen), posiadają również w składzie substancje antyodżywcze (tutaj tomatyna). I faktycznie, tomatyna w baaardzo dużej ilości, niekorzystnie wpływa na układ pokarmowy. Na całe szczęście jej toksyczne właściwości całkowicie niweluje obróbka termiczna, a pomidory tak przyrządzone zawierają jeszcze więcej drogocennego likopenu niż surowe.

Homary

Nigdy byś tego nie zgadł, ale jedna z najcenniejszych, najdroższych potraw w menu najlepszych, fantazyjnych restauracji świata – homar – była tak powszechnie nielubiana, że uznawano ją za odpowiednią tylko do karmienia więźniów. I nawet wówczas istniały prawa ograniczające liczbę dni z rzędu takiego jadłospisu, aby wymierzona kara nie została uznana za zbyt surową. 

Jak więc doszło do tak radykalnej zmiany wizerunku, że dziś – 100 lat później, ten skorupiak stał się synonimem kulinarnego luksusu i gości na salonach? Z odpowiedzią przychodzą podstawowe prawa makroekonomiczne. Populacja bogatego w białko homara w ostatnim stuleciu mocno spadła, co czyni go bardziej pożądanym i wartościowym, jak w przypadku każdego towaru deficytowego. 

Jarmuż

Ktoś odważny uznał kiedyś, że ta dziwna zielona roślina nadaje się do jedzenia. Nie wiadomo dokładnie, kiedy to było, ale popularny stał się dopiero w ostatnich kilku dekadach. Obecnie zyskał status (należny zasłużenie) superfood i jest dostępny praktycznie w każdym sklepie, dosłownie wszędzie. Dlaczego tak chętnie po niego sięgamy, abstrahując od niezliczonych właściwości prozdrowotnych? Odpowiedź brzmi: techniki gotowania. Mamy dziś luksus posiadania nowoczesnych urządzeń kuchennych i przede wszystkim czas na gotowanie i poszerzanie swojej wiedzy z zakresu zdrowego i optymalnego żywienia. 100 lat temu jedynym rozwiązaniem było zjedzenie jarmużu na surowo (przyznajcie sami, że to średnie rozwiązanie…) albo wrzucenie go do jednogarnkowego dania z nadzieją, że nie zepsuje to efektu końcowego. Dzisiaj zrobimy z niego czipsy z piekarnika albo zblendujemy go z innymi składnikami na pyszne smoothie.

Ziemniaki

Ta skromna bulwa 8000 lat temu wsiadła na istny roller coaster ludzkiej historii. Udomowiona przez Inków, w XVI wieku dzięki Hiszpanom trafia do Europy. Początkowo nastroje wobec tej nowości były – zarówno po stronie chłopskiej, jak i rodziny królewskiej – dość sceptyczne. Mówiąc wprost – ziemniak nie przyjął się od razu. Kiedy wreszcie zaczęto go masowo konsumować, pojawiło się skojarzenie z jedzeniem dla ubogich chłopów (i faktycznie, był to często jedyny pokarm najbiedniejszych). To już przeszłość i dzisiaj ziemniak to piąta najważniejsza uprawa na świecie i jest spożywany pod każdą szerokością geograficzną na miliony sposobów, od frytek, przez puree, kończąc na skrobi ziemniaczanej dodawanej do deserów.

Podroby

W czasach, gdy nic się nie marnowało, każda część zwierzęcia, od skóry po kopyta, była używana do czegoś. Ale mniej więcej sto lat temu, staliśmy się bardziej wybredni i zaczęliśmy marnotrawienie na szeroką skalę, doceniając jedynie mięso, a całą wartościową resztę (podroby) wyrzucając do śmietnika. Na szczęście, moda na te produkty szybko się odradza, a to zapewne zasługa większej świadomości dietetycznej (podroby to kopalnia trudno dostępnych składników odżywczych). Nie bez znaczenia jest też ruch „zero waste” oraz element „przygodowy”, związany z wyrazistymi doznaniami zmysłowymi, towarzyszącymi konsumpcji podrobów. Wątróbka jest cool!

Kawior

Znowu nadpodaż sprawiła, że ten dzisiejszy rarytas był „pokarmem biednych ludzi”. To znaczy do około 1910 roku, kiedy to światowa populacja jesiotra załamała się z powodu przełowienia, a serwowanych do tej pory w każdym, nawet podlejszym barze jajeczek nie sposób było nigdzie dostać. Doprowadziło to do sytuacji, w której kolejne pokolenia słyszały o kawiorze, ale nigdy go nie widziały, ani tym bardziej nie próbowały. Niedobór uczynił go symbolem luksusu.

Komosa ryżowa

Rosnąca wysoko w Andach roślina była uprawiana przez wieki przez tubylców ze względu na jej walory odżywcze i smakowe. Jednak prawie nikt poza tym małym obszarem, nie wiedział nawet o jej istnieniu. Komosa została odkryta dla świata w latach 70. XX wieku, ale dopiero ostatnia dekada przyniosła jej popularność i status super żywności. Teraz jest tak popularna, że Peruwiańczycy, którzy ją hodują, nie mogą sobie pozwolić na jej zakup. Wydaje się, że moda na komosę nie przeminie, a to z jednego chociażby istotnego powodu – jest jedynym pokarmem roślinnym, który legitymuje się kompletnym białkiem, zawierającym wszystkie niezbędne aminokwasy, co jest kluczowe dla stale rosnącej liczby wegetarian i wegan.

Chleb razowy

Ten podstawowy produkt piekarni ze zdrowym pieczywem, był uważany za jedzenie odpowiednie jedynie dla najbiedniejszych, których nie stać było na pszenicę z pełnego przemiału. Dziś wraz ze wzrostem świadomości konsumenckiej i edukacji dietetycznej, chleb razowy zajął prawowite, wolne od wstydliwych skojarzeń i komentarzy miejsce na stole i w diecie współczesnego człowieka. Nic dziwnego, jest bogaty w błonnik, który generuje całą listę korzyści dla naszego organizmu.

Bezpieczeństwo to nasz priorytet

Szanowni Państwo,
Nasze dostawy odbywają się normalnie.


  • Nasz personel został dodatkowo przeszkolony, a procedury bezpieczeństwa zaostrzone.
  • Zespół kuchenny pracuje w strojach ochronnych oraz jeszcze częściej używa środków odkażających skórę oraz powierzchnie.
  • Kurierzy używają środków dezynfekujących oraz rękawiczek jednorazowych.
  • Regularnie kontrolujemy stan zdrowia naszych pracowników.
  • Bezpieczeństwo Państwa oraz naszych Pracowników jest naszym priorytetem.

Pomagamy zostać w domu - wygodnie i bezpiecznie!

Zamów wygodnie i bezpiecznie!

Zapisz się do newslettera i odbierz 5% rabatu!