Sprawdź Promocje Kalkulator diety

Jak przetrwać wakacje na diecie? 5 prostych rad

Sezon urlopowy oficjalnie otwarty. Kolejki do biur podróży, korki na drogach dojazdowych nad polskie morze, przepełnione terminale na lotniskach. Czekamy cały rok na kilkanaście dni totalnego wypoczynku i wiele od niego wymagamy. Ma to być reset, akumulator dla naszych przepracowanych i zużytych baterii, czas relaksu i pozytywnego nastawienia. Jesteśmy przepracowani, zniechęceni, znudzeni i sfrustrowani natłokiem obowiązków i wymagań – tych stawianych przez środowisko, jak i tych nakładanych na siebie samodzielnie. Nic więc dziwnego w tym, że każdą chwilę urlopu chcemy chłonąć jak gąbka i przetwarzać ją na pozytywny pęd w życiu i pracy po powrocie. Cały rok na diecie? I boisz się urlopu, bo chcąc być w zgodzie z duchem wczasów, nie wypada się ograniczać? Nie nakładaj na siebie niepotrzebnej presji. W ten sposób zaprzepaścisz jedynie szansę na udany wypoczynek, a nie efekty wypracowane dietą i treningami.

Nawet najbardziej ekscytujące wakacje mogą przerodzić się w ogromne źródło niepokoju, jeśli obawiasz się zakłócenia ciężko wypracowanego postępu w pracy nad poprawą sylwetki, czy zdrowia. Ale pamiętaj, że nie po to zmieniłaś styl życia z pomocą optymalnej diety, aby zostać pustelnikiem!

Planuj

Jeśli już od jakiegoś czasu efektywnie się odchudzasz, to prawdopodobnie w podróży wakacyjnej do pewnego stopnia zatrzymasz postępy. Przerwa w procesie nie musi być jednak czymś złym, ale już budowanie rozpędu i pozytywne sprzężenie zwrotne jest jedną z najważniejszych rzeczy przy rozpoczynaniu diety. Rozpocznij odchudzanie planując je w czasie – nie zakładaj sztywno ilości kilogramów, które musisz zrzucić, ale jego przebieg – ile czasu trzymasz się mocno zasad zdrowej diety i kiedy pozwalasz sobie na odstępstwa. W przeciwnym razie, odczujesz na własnej skórze powielany i szkodliwy błąd popełniany przez wiele odchudzających się osób, czyli założenie stałego tempa utraty kilogramów, w oderwaniu od rzeczywistości i wymagań życia. To tak, jakby planować podróż z Krakowa do Łeby i zakładać przemieszczanie się ze stałą prędkością 90 km/h niezależnie od natężenia ruchu, zmęczenia lub możliwości poruszania się nieco szybciej lub wolniej. Kompletna abstrakcja. Tak długo jak nie cofasz się, idziesz w kierunku celu. Nawet przerwa w podróży nie zniweczy dystansu, który do tej pory pokonałeś. Z dietą nie jest inaczej. Potraktuj urlop jak właśnie wolniejszy, górski, mocno pokręcony odcinek trasy albo drzemkę na leśnym parkingu w dłuższej podróży. Zarządzaj umiejętnie i odpowiedzialnie swoim czasem i zmienną prędkością odchudzania. Na podkręcenie obrotów będzie czas, kiedy wrócisz z nową dawką motywacji.

Zrób sobie przerwę

Zaplanuj i zrób sobie przerwę, a względnie bezboleśnie wrócisz do wcześniejszego trybu życia. Dlaczego tak jest? Kiedy celowo i w pełni świadomie zatrzymasz reżim, w którym tkwisz od jakiegoś czasu, to utrzymujesz cenne poczucie kontroli, które na co dzień pozwala chociażby dokonywać odpowiednich wyborów żywieniowych. To ułatwia ponowne uruchomienie procesu odchudzania i premiowane jest całkiem sporym ładunkiem świeżej energii do działania. Przygotuj się na to, że podczas urlopu zrobisz odstępstwa od diety, w miarę możliwości ustal, jakie one będą. Mniej zdrowe posiłki w restauracjach? Drink przy basenie? Deser po obiedzie? Jeśli zaplanujesz je w rozsądnej ilości unikniesz stresu i wyrzutów sumienia, które często prowadzą do porzucenia diety w ogóle.

Więcej się ruszaj

Specyficzny kontekst urlopowych wojaży sprawia, że aktywność na wakacjach jest wyjątkowa. Jesteś w ciepłych krajach, na plaży w Juracie, polanie w górach – masz wiele okazji, aby poruszać się bardziej w celu zabawy – nie ćwiczeń, które wykonywane tylko pod rygorem spalania kalorii, gdzieś na siłowni, są mniej skuteczne. Wybierz się na spacer, pływaj, rób piesze wycieczki. Wypoczywaj aktywnie na tyle, na ile masz ochotę, ale nie skazuj się na leżenie plackiem – będzie Ci wdzięczne za to ciało i duch. Na pewno też wypoczniesz bardziej efektywnie, dotlenisz organizm. Jeśli regularnie ćwiczysz np. na siłowni – nie musisz szukać klubu fitness podczas urlopu. Wystarczy lekka przebieżka co drugi dzień lub chociaż rozciąganie.

Szalej, ale z głową

Być może wybierasz się na wakacje, gdzie duże ilości jedzenia są częścią tego wyjazdu, np. dwutygodniowy pobyt na greckiej wysepce z opcją all inclusive. Pokusy na każdym kroku. Zarówno w hotelowym bufecie, jak i na zewnątrz, w urokliwych knajpkach i tawernach, obfitujących w pyszne lokalne przysmaki i alkohol. Oczywiście nie można oczekiwać, że ucztując każdego dnia do granic możliwości, nie cofniemy się o kilka kroków w naszej pracy. Mimo to, jeśli zdecydowałeś się zrobić sobie przerwę od diety, ostatnią rzeczą, którą chcesz robić, to liczyć kalorie. Moja propozycja zakłada pewien kompromis. Jedz podobnie do swojego planu sprzed wakacji, z wykorzystaniem dostępnych produktów. Oznacza to, że jeśli jedząc z Optimal Fit schemat diety składa się z pięciu posiłków pełnych białka, węglowodanów z ziaren i warzyw oraz tłuszczu z cennych źródeł, to naśladuj to tak bardzo, jak to możliwe podczas urlopu sięgając po zbliżone produkty w podobnych ilościach. Dzięki doświadczeniu cateringu dietetycznego, który skrojony jest pod indywidualne zapotrzebowanie kaloryczne, łatwiej będzie określić chociażby wielkość porcji owoców, warzyw, czy mięsa. Zachowanie rytmu pięciu pełnowartościowych posiłków pozwala na doświadczanie różnych lokalnych produktów spożywczych i jest pomocne, jeśli masz skłonność do przejadania się. Odżywiając się tak przez większą część wyjazdu, nic nie stoi na przeszkodzie, aby przeplatać to dniami, kiedy jesz, co tylko chcesz. Od tego są wakacje.

Myśl pozytywnie

Wpływ na naszą wagę, tempo odchudzania i przemianę materii mają również hormony. Negatywne skutki ma wysoki poziom kortyzolu – hormonu stresu. Podczas urlopu masz okazję zredukować jego poziom, więc wykorzystaj ten czas. Nie dokładaj sobie stresu martwiąc się o przebieg diety, ale też nie zmieniaj drastycznie dotychczasowych, dobrych nawyków. Nie waż się podczas urlopu, nie obserwuj ze strachem ubrań. Pamiętaj, że w wyniku spożywania większej ilości węglowodanów prostych i soli, organizm może zatrzymywać więcej wody. Pamiętaj o spożywaniu jej w odpowiedniej ilości – zwłaszcza podczas wysokiej temperatury. Korzystaj z obecności świeżych warzyw i owoców, podjadaj orzechy. I pamiętaj, że to czas dla Ciebie.

Równowaga jest kluczem do sukcesu. Nie popadanie ze skrajności w skrajność, tylko racjonalne dostosowanie wszelkich aktywności do aktualnego trybu życia i możliwości.